Czy warto być oryginalnym?

Drodzy Czytelnicy, witam wszystkich przy porannej sobotniej kawie 🙂

Ostatnio przeglądając media społecznościowe zauważyłam wiele ciekawych projektów, wiele osób przenosi swoją działalność do internetu, sklepy, szkolenia, wyzwania itp. Bardzo mnie to osobiście cieszy, ponieważ również i ja mogę korzystać z wiedzy przekazywanej za pośrednictwem internetu (tak prawnicy mają też inne zainteresowania poza prawem 😉 ), a rozwój innych osób przyjmuję zawsze pozytywnie i szczerze im kibicuję, zwłaszcza młodym osobom, które stawiają swoje pierwsze kroki w biznesie.

Bardzo dobrze, ale jedna refleksja w tym temacie – warto być oryginalnym!

Nie tylko po to, aby dostatecznie odróżnić swoją markę od innych osób i budować ją niezależnie od innych marek, ale po to aby nie naruszać praw autorskich innych osób.

O co chodzi? O to, że większość projektów, szablonów na blogi, fanpage, strony internetowe tworzona jest za pomocą podobnych rozwiązań dostępnych w internecie, więc jest na wyciągnięcie ręki. Co łatwo nam przychodzi nie zawsze jest dobre, chociażby z tego powodu, że używając tych samych kolorów, szablonów itp. trudno budować markę, która będzie odróżniać się od innych marek. Właśnie o to chodzi, aby być trochę twórczym, trochę oryginalnym w budowaniu swojej marki, a najlepiej aby nie być „trochę”, a „bardzo”. Nie jestem ekspertem od spraw marketingu, ale jako zwykły odbiorca treści w internecie widzę, że niektóre czasem „zlewają się”, a nie taki chyba był cel stworzenia danego materiału 🙂 Co innego oczywiście, jeśli tworzy się sieć marek, sieć blogów itp., wtedy związek między poszczególnymi projektami jest jak najbardziej ok (przykładowo sieć blogów web.lex Rafała Chmielewskiego).

Druga sprawa – tworzenie własnej marki nie powinno naruszać praw autorskich innych osób. Warto przypomnieć, że

utworem chronionym prawem autorskim – przedmiotem prawa autorskiego – jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia

Utworem może więc być treść przekazywana w ramach działalności fanpage na Facebooku, bloga, instagrama itd. Utworem może być prezentacja, nagranie, fotografie, wszystko co stanowi przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Wszystko co jest oryginalne.

Ślepe naśladowanie „konkurencji” może się źle skończyć – od porażki biznesowej do ewentualnego naruszenia praw autorskich i spotkaniu na sali sądowej. Mnie sala sądowa odpowiada (w końcu poniekąd to moje miejsce pracy), ale dla strony, którą reprezentuję jako profesjonalny pełnomocnik nie zawsze jest to przyjemne doświadczenie. Warto więc być oryginalnym i ze swoją „konkurencją” spotykać się na meetingach biznesowych, konferencjach, czy zwyczajnie przy kawie, aby wymienić swoje doświadczenia 🙂

Kolejna sprawa – budowanie własnej marki łączy się też z tworzeniem odróżniającego oznaczenia, które może zostać zarejestrowane jako znak towarowy we właściwym urzędzie ds. ochrony własności intelektualnej (w Polsce jest to Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, w Unii Europejskiej Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej).

Znak towarowy, aby mógł uzyskać wyłączną ochronę przyznawaną przez ww. urzędy, musi przede wszystkim nadawać się do odróżnienia towarów lub usług jednego podmiotu od towarów lub usług innych podmiotów.

W ogromnym skrócie – jeśli nazwa czy grafika, którą ktoś posługuje się dla oznaczenia swojej działalności nie będzie nadawać się do odróżniania w obrocie, to trudno będzie uzyskać ochronę w charakterze znaku towarowego. Po co więc nazwa, czy grafika, która nie będzie odróżniająca? Dla mnie dobrym przykładem na stworzenie oryginalnych treści i dbanie o ochronę własnej własności intelektualnej jest marka tworzona przez Olę Budzyńską, która stworzyła Panią Swojego Czasu z charakterystycznym różowym kolorem we wszelkich materiałach związanych z działalnością (ciekawe miejsce dla kobiet, które chcą zapanować nad swoim czasem). „Pani Swojego Czasu” jest już pewien czas chroniona jako znak towarowy! Można? Można 🙂

Przy sobotniej kawie piszę więc …

warto być oryginalnym! 

 

Reklamy

3 thoughts on “Czy warto być oryginalnym?

  1. Dawid pisze:

    Temat jest o tyle ciekawy, że problem często wynika z braku dostatecznej świadomości klientów. Na rynku niestety wciąż najważniejsza jest cena, a zleceniodawca rzadko kiedy wchodzi w szczegóły realizacji, na których się po prostu nie zna. I przez to tak wiele firm decyduje się na wykonawców tańszych, którzy siłą rzeczy (aby cokolwiek zarobić) wykonają zlecenie przy wykorzystaniu materiałów, do jakich nie mają prawa. I zwykle wszystko gra – dopóki ktoś się o te prawa nie upomni 🙂

    Polubienie

    • Marta Lampart - blog radcy prawnego w Krakowie pisze:

      Dziękuję za komentarz. Jest w tym trochę racji, często zleceniobiorcy wykonują swoje prace nie mając wiedzy na temat prawa autorskiego, także nie przywiązują wagi do swoich praw autorskich, a w obu sytuacjach powinni 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s